Kiedy rodzisz dziecko, to jest tak, jakby ktoś przekroił twoje serce na pół. Ono nie zrośnie się nigdy, bo jedna część już na zawsze będzie poza twoim ciałem. Z czasem przywykniesz. Na starcie jeszcze nie wiesz, co się stało, a rozcięcie jest wrażliwe na każdy podmuch wiatru, ostry oddech i chłodne spojrzenie. Dlatego położnice trzeba otaczać miłością i troską. Ich wdzięczność jest większa niż Himalaje.
nieustająca rozkmina jak działają rzeczy